środa, 31 sierpnia 2016

Nic nie było łatwiejsze, jak zdobywanie nowej, interesującej wiedzy

     Cztery lata związana byłam z projektem ogólnopolskim Szlachetna Paczka. Chyba niepotrzebnie łudziłam się, że to "mój nowy dom". Nowy był przez ten cały okres, bo ilość zmian jakie nas obejmowały, nie obejmowała moja głowa. O mały włos nie pokłóciłam się z wieloletnim partnerem, rodziną i moją przyjaciółką. Tak, to był mój nowy dom, ale nie liczyło się nic poza tym. Moje zaangażowanie podczas kolejnych deadline'ów doprowadzało mnie do odcięcia od świata. Moim priorytetem była organizacja promocji projektu, aby było nas coraz więcej, coraz więcej... W końcu zrozumiałam, że nie potrzebnie walczę o wszystko i wszystkich. Bieda jest i zawsze będzie, a ktoś kto ma głowę na karku bardziej się im przyda. Wprowadziłam się z powrotem do rodziców i myślałam, co będzie ze mną dalej...
     Po studiach licencjackich pracowałam rok w Sądzie. Siedzenie za biurkiem i pisanie wciąż tych samych zawiadomień, znużyło mnie do tego stopnia, że przestałam się interesować czymkolwiek. Jedynie sport miał dla mnie wtedy ogromne znaczenie. Biegałam i jeździłam rowerem gdziekolwiek i kiedykolwiek się dało. Mimo próśb rodziców, abym przyjęła pracę w wymiarze sprawiedliwości: "bierz tę robotę, pieniądze z państwówki, będziesz żyła, jak król", zrezygnowałam. Zrobiłam na mgr przygotowanie pedagogiczne, spędziłam dwa miesiące w różnych szkołach i mnie olśniło!
     Przypomniało mi się, jak w dzieciństwie przygotowywałam dzienniki lekcyjne i udawałam nauczycielkę z koleżankami z wioski. Wspomnienia na tyle były realne, że po 6 miesiącach, dzięki moim trzem mentorkom, ziściły się w realu! I tak oto jestem od marca tego roku pedagogiem szkolnym. 
Żałuję, że w wieku 25 lat "obudziłam się". Po czasie uświadomiłam sobie, że okres, który był przeznaczony na pewne czynności, mógłby zaowocować czymś więcej w moim umyśle. Moja wiedza byłaby o wiele szersza, więcej bym mogła jej wykorzystać do pracy z dziećmi i młodzieżą. Uwielbiam się uczyć, książki są moimi najlepszymi przyjaciółkami. Przez cały okres triumfowałam nad innymi, miałam najlepszą średnią, ale to tylko dzięki temu, że skupiałam się na sprawach potrzebnych. Nie było nic poza tym. A szkoda, bo człowiek uświadamia sobie, jak "goły" jest z doświadczenia i posiadanych zasobów informacji, jak zaczyna pracować. 
     Kocham moją szkołę, dzieci, pracę, ale brakuje mi warsztatu. Celem udoskonalenia siebie i tego co w mojej głowie siedzi, postanowiłam stworzyć miejsce, w którym będę mogła sama siebie sprawdzać. 
     Dziś była Rada Pedagogiczna. Zawsze chciałam być świadkiem tego wydarzenia i oto mogłam poczuć na własnej skórze przedsmak rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Dwie ważne informacje: koniec roku szkolnego 23.06.2017r., nauczyciel musi być zawsze otwarty na zmiany; w świetle propozycji zmiany ustawy o szkolnictwie zaprezentowanej przez A. Zalewską. 
Kawa w takim gronie smakowała wybornie <3